niedziela, 27 stycznia 2019

Zimowy, dietetyczny wegański i bezglutenowy keks z nutą pomarańczy


Najpierw miał to być chlebek bananowy. Ale okazało się, że rozmroziłam za mało bananów. Dorzuciłam więc musu jabłkowo-gruszkowego. Potem postanowiłam, że będzie  to wersja fit, zamiast pół szklanki oleju dałam więc ledwie 2 łyżki masła orzechowego, cukier zastąpiłam niewielką ilością syropu z daktyli, a część mąki płatkami owsianymi. Dorzuciłam sporo bakalii, starłam skórkę z pomarańczy, a potem jeszcze wycisnęłam z niej sok, a jakże. Nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, na wszelkie wypadek piekłam więc w zwykłej foremce, nie w keksówce. Ku mojej radości, ale i wielkiemu zaskoczeniu wyszło delikatnie wilgotne, pozbawione zakalca i naprawdę pyszne ciasto, z bardzo wyczuwalną nutą pomarańczy. 
Łapcie przepis, to idealne ciasto na zimę: sycące, aromatyczne, niezbyt słodkie i - jak na keks- niskokaloryczne. No i zdrowe. Można jeść bez wyrzutów sumienia :)

Kotlety z ciecierzycy i tofu. Wegańskie, bezmączne.

Szukacie przepisu na kotlety idealne? Tj. nie tylko smaczne, ale też takie, które nie będą zbyt suche i nie rozpadną się podczas smażenia? Po wielu mniej lub bardziej udanych próbach odkryłam, że magicznym składnikiem może tu być tofu - nadające kotletom idealną konsystencję i kremowość - nawet w przypadku naturalne suchej ciecierzycy. Spróbujcie, u mnie smakowały wszystkim - nawet na zimno.
A oto składniki (przyprawy można naturalnie modyfikować według upodobań - kotlety nie mają jajek ani innych składników nienadających się do jedzenia na surowo, więc można smakować i doprawiać do woli)

czwartek, 10 stycznia 2019

Wegański gulasz z ryżem i "mięsem" sojowym

Odkąd na dobre przestałam jeść mięso, po tzw. kotlety sojowe sięgałam niezwykle rzadko. Zawsze kojarzyły mi się z tekturowym żarciem. Może to echo złych wspomnień z czasów, kiedy jako nastolatka (czyli bardzo dawno temu) zostałam wegetarianką i niewiele w kuchni potrafiłam, a jeszcze mniej byłam w stanie kupić? Z tego czasu pamiętam głównie kotlety z ziemniaka (które nadal bardzo lubię) i właśnie sojowe a la schabowe. Potem przez wiele lat nie gościły w mej kuchni, aż w końcu zachęcona jakimś zdjęciem na grupie wegańskiej postanowiłam zrobić zapasy i coś fajnego  z nich wyczarować. Zdecydowanie z tzw. "mięs" sojowych wolę skin tofu, które zawsze kupuję, jak wybieram się na wschód (w Polsce jest drogie i trudno dostępne), ale kostka czy kotlety, odpowiednio przyrządzone, też dają radę. Jutro robię "mięsne" pyzy z ostatniej paczki kotletów, jaka poniewiera się w mojej spiżarni, a Wam proponuję gulasz, który, nie oszukujmy się, niekoniecznie smakuje jak mięsny (ale teksturę ma już całkiem mięsną), ale smakuje naprawdę dobrze. Może ja już smaku mięsa nie pamiętam, ale moim zdaniem soja rulez!

Po sos Tamari, skrobię i przyprawy biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

Baton milionera w wersji wegańskiej i gluten free. Mega!

Wiem, wiem, miało być bez słodyczy. To jedno z moich postanowień noworocznych, o którym musiałam zapomnieć już 2 lutego, bo bardzo chciałam zaskoczyć czymś moich przyjaciół, odwiedzających nas właśnie tego dnia.  Plan się udał, tylko postanowienie wzięło w łeb.  Zrobiłam batony, które rozeszły się w mig, i problem jest taki, że bardzo walczę z pokusą zrobienia kolejnej partii. Wyszło naprawdę pysznie. Te batony zachwycą szczególnie fanów masła orzechowego, jeśli jednak do nich nie należycie, zamieńcie klasyczne masło na migdałowe lub z nerkowców, a zrozumiecie o czym mówię :)
Po orzechy, masło orzechowe, olej kokosowy i wiele zdrowych produktów w świetnej cenie biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 30 grudnia 2018

Bezzbożowe, wegańskie ciasteczka cynamonowe


Po prawie dwumiesięcznej przerwie powracam na blog z nowym, pysznym smakołykiem! Ponieważ ten rok obfitował w słodkości, postanowiłam go zakończyć przepisem na kolejne małe "co nieco". Ale, jak to u mnie, w zdrowszej i bezglutenowej, a tym razem nawet bezzbożowej wersji. Przedstawiam Wam moją wersję słynnych cinnamon rolls, czyli zawijanych ciastek przekładanych masa cynamonową. Ciastka są wegańskie, jeśli jednak spożywacie produkty odzwierzęce i lubicie smak ciastek maślanych, polecam w miejsce oleju kokosowego użyć klarowanego masła.
Ciastka świetnie się sprawdzą choćby na sylwestrowe przejęcie, ale zaspokoją również potrzebę na coś słodkiego do kawy. Potrzebę, z którą zapewne nie tylko ja bezskutecznie walczę. W nowym roku postanowiłam ograniczyć nieco spożycie cukru, nawet w tej zdrowszej postaci i w związku z tym skupię się na przepisach wytrawnych, ale póki co - zapowiadane ciastka.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Dekadencki placek owsiany z jabłkami i kajmakiem. Wegański, bezglutenowy

Inspiracją do powstania tego ciasta był szwedzki placek z jabłkami. Właściwie zainspirował mnie głównie fakt, iż placek był czysto owsiany i wegański, składniki jednak nieco zmodyfikowałam, całkowicie natomiast zmieniając jabłczane wypełnienie. Miałam do wykorzystania trochę mleczka kokosowego, postanowiłam zatem zrobić farsz jabłkowo-karmelowy. Trochę się bałam, bo przez kilkanaście minut w piekarniku ciasto aż bulgotało i wydawało się, że nie zastygnie, wyszło jednak bezbłędne. Serio, trudno mu się oprzeć. Ale, pomijając cukier kokosowy, jest to ciasto złożone ze zdrowych pełnowartościowych składników, można więc zgrzeszyć z nim bezkarnie, jedząc go np. ...na śniadanie.
Po masło orzechowe, olej kokosowy, bezglutenowe certyfikowane płatki i mąkę owsianą, cukier kokosowy i wiele zdrowych produktów w świetnej cenie biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 4 listopada 2018

Karmelowe babeczki z orzechami. Wegańskie, bezmączne, opcjonalnie bez pieczenia

To naprawdę nie jest tak, że u mnie w domu je się wyłącznie słodkości. Choć faktycznie można taki wniosek wysnuć, przeglądając moje wpisy z ostatnich miesięcy. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze, wina leży po Waszej stronie, Drodzy Czytelnicy, bo swoim zainteresowaniem pokazujecie, że słodkości to coś, co najbardziej Was "kręci i podnieca". Po drugie, dania wytrawne, które naturalnie też robię, zwykle znikają zaraz po przygotowaniu, nim zdążę zrobić zdjęcie. Po trzecie, w tym wypadku sięgam często do starych, już opublikowanych przepisów. No i wreszcie last, but not least, łatwiej mi zapanować nad składnikami, gdy robię słodkości - w przypadku potraw wytrawnych budzi się we mnie szalona improwizatorka, która jednak nie chce wam "sprzedawać" przepisów robionych "na oko".
Skoro już wszystko jasne, podaję recepturę na obłędne karmelowe babeczki na orzechowym spodzie:
Po orzechy, masło orzechowe, olej kokosowy i wiele zdrowych produktów w świetnej cenie biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !