sobota, 1 sierpnia 2015

Ciasto Snickers z kaszy jaglanej. Bez pieczenia, bez mąki, bez jajek i nabiału!

To ciasto zrobiłam sobie wczoraj, świętując moje kolejne 18 urodziny :) A tym samym zamknęłam trwający 2 miesiące eksperyment na diecie w 99% surowej. Stuprocentowa surówka to nie była, jak się bowiem nieco za późno dowiedziałam, wiórki kokosowe, tak jak i większość daktyli, suszone są w temperaturze ok. 90 stopni - a ja jednak kilka opakowań obydwu przez te 60 dni zjadłam. Pewnie jeszcze kilka produktów trafiłam nie do końca surowych i zjadłam je, nawet o tym nie wiedząc. No ale to szczegół. Generalnie eksperyment oceniam pozytywnie, choć w pierwszym miesiącu czułam się znacznie lepiej niż w drugim, kiedy to pojawiły się wypryski, poczucie ciągłego zmęczenia i zdecydowanie słabsza wydolność organizmu. Nie wiem, być może to efekt oczyszczania, ale nie miałam już siły, by dłużej to sprawdzać. Wczorajsze ciasto z gotowanej kaszy i dzisiejszy pierwszy obiad na ciepło oznaczają koniec witarianizmu. 

Przynajmniej na razie. Ale wciąż zamierzam jeść sporo surowizny, zwłaszcza owoców, których teraz pod dostatkiem. Nie wrócę już raczej do pieczonych kruchych chlebków, skoro równie smaczne, a dużo zdrowsze można zrobić w dehydratorze. Podobnie batony bakaliowe czy granola. Wszystkie one mają w sobie sporą dawkę orzechów, którym- jak wiadomo- wysoka temperatura nie służy. Uwielbiam również wszelakiej maści witariańskie słodycze, które co jakiś czas będę testować i wymyślać, dzieląc się przepisami na blogu. Dlaczego więc rezygnuję z diety raw? Cera zaczęła mi się już poprawiać, moja skóra generalnie jest dobrze nawilżona, włosy również, osłabienie pewnie w końcu by minęło... Nie miałam też problemów gastrycznych, poza uczuciem nadmuchanego (a nie pełnego) brzucha po zjedzeniu dużej ilości owoców. I ciągłą ochotą na podjadanie (pewnie dlatego moja waga przez te 2 miesiące ani drgnęła, nad czym jednak nie rozpaczam). Przyczyna mojej decyzji leży jednak nie w kwestiach zdrowotnych, bo jestem przekonana, że witarianizm to słuszna ścieżka do zdrowia, lecz smakowych. Bo ja uwielbiam gotować i uwielbiam jeść. A o ile przepadam za surowymi słodkościami i sałatkami owocowymi, o tyle nie jestem fanką surowego kalafiora czy brokułów, źle znoszę surowe pieczarki, a zupełnie nie jestem w stanie zjeść surowego (marynowanego) bakłażana. Generalnie poza spaghetii z cukinii i sałatą w stylu greckim żadne wytrawne posiłki witariańskie mi nie smakują. A próbowałam, wierzcie mi, wielu. Nie jestem więc w stanie zrezygnować z cieciorki (kiełkowana jest okropna) czy dahlu z soczewicy, faszerowanego bakłażana czy quiche'u z kaszy jaglanej - zwłaszcza że jestem przekonana o ich walorach nie tylko smakowych, ale też zdrowotnych. Pamiętajmy, że wiele witamin jest odpornych na temperaturę, podobnie jak sole mineralne. Pod wpływem temperatury pożywienie traci natomiast swe enzymy, staje się więc nieco trudniejsze do strawienia i przyswojenia, jeśli jednak odżywiamy się zdrowo i w naszym codziennym menu jest wiele surowych potraw, organizm poradzi sobie ze strawieniem takich ciepłych posiłków, wykorzystując własne enzymy.
Podsumowując, moje plany żywieniowe na najbliższy czas to dieta wegańska, z czasem może sporadycznie wzbogacana o jajka i kozi niepasteryzowany nabiał. Postaram się, by dziennie jeść nie więcej jak jeden niesurowy posiłek - przynajmniej póki na dworze tak ciepło. Poza tym nadal dużo surowizny, obowiązkowe moczenie kasz i orzechów czy pestek, ograniczona ilość zbóż i strączków.


Ok, a teraz pora na wspomniane urodzinowe ciacho (mała tortownica):)

Po pastę kokosową, bakalie, wanilię karob i wiele innych fantastycznych produktów niezbędnych w zdrowej kuchni zapraszam do sklepu  http://drpelc.pl/
Uwaga! Wydłużamy promocję - dla wszystkich czytelników bloga rabat 7% na cały asortyment. Wystarczy w tabelkę z kodem rabatowym wpisać hasło: zdrowozakrecona.


Składniki na spód:

  • 1 szklanka daktyli (moczonych ok. 2 h)
  • 2 szklanki wiórków kokosowych lub orzechów/pestek (orzechy najlepiej jest moczyć min. 6 godzin)
  • 0,5 łyżeczki sproszkowanej wanilii
  • 2 łyżki karobu lub kakao 
Odsączone z wody daktyle, wiórki lub orzechy  mielimy w maszynce do mięsa lub blendujemy. Dodajemy wanilię i karob (kakao). Mieszamy. Lepimy kulę i wykładamy nią spód foremki.

Składniki na masę "nugatową":
  • 1 szklanka suchej kaszy jaglanej
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (opcja, ale polecam, gdyż dzięki niemu składniki są lepiej przyswajalne)
  • 2,5 szklanki mleka roślinnego (ewentualnie wody)
  • 3 łyżki zmielonego cukru kokosowego lub innego
  • 5 łyżek miodu/syropu klonowego/syropu z agawy lub innego
  • 200 g pasty kokosowej (znanej też jako creamed coconut) - do kupienia TUTAJ
  • 1 łyżka oleju kokosowego (jeśli pasta będzie miała widoczną warstwę oleju, można ten krok pominąć)
  • 2 łyżki cytryny
Gotujemy mleko. Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą i wrzucamy do gotującego mleka, dodając łyżeczkę oleju kokosowego. Zmniejszamy ogień na minimalny i gotujemy pod przykryciem ok. 15 minut, nie mieszając. Jeśli po upływie tego czasu kasza nie wchłonie całego mleka, odstawiamy przykryty garnek i czekamy aż dopełni tej powinności:) 
Do wystudzonej kaszy (możemy ją też ugotować dzień wcześniej) dodajemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej lub na słońcu pastę kokosową i pozostałe składniki. Miksujemy na gładko. Masę wylewamy na spód i wkładamy do lodówki aż nieco zastygnie.

Składniki na polewę karmelową:
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 1/3 szklanki orzeszków ziemnych
  • 250 ml. mleczka kokosowego (dałam takie w kartoniku)
  • 4-5 łyżek cukru kokosowego (lub palmowego czy brązowego trzcinowego)
W niewielkim garnku podgrzewamy mleczko kokosowe z cukrem. Jak zacznie bulgotać zmniejszamy ogień na minimalny i gotujemy aż zgęstnieje i powstanie kajmak. Dobrze jest mieszać mleko od czasu do czasu. Im tłustsze mleko, tym szybciej zgęstnieje. Ale ostrzegam, to może potrwać nawet godzinę! Ale warto poczekać, ten kajmak to poezja!
Ok, gdy nasza masa jest już gotowa, wyjmujemy ciacho z lodówki, smarujemy je masłem orzechowym, na które wysypujemy orzeszki i całość polewamy masą kajmakową. Możemy zostawić odrobinę do dekoracji. 
Wstawiamy z powrotem do lodówki. najlepiej smakuje na drugi dzień, więc nie zjedzcie całego jak tylko kajmak zastygnie :)






***

Zapraszam też do odwiedzenia mojego podróżniczo-reporterskiego bloga
http://pasjamilubiebycwpodrozy.blogspot.com

85 komentarzy :

  1. Ohhh wyglada super. Nie wiem czy powinnam sie zabierac za to, bo wyglada skomplikowanie aj a ledwo wode na kawe gotuje, ale bede sledzic blog i co weganskie bede probowala :)
    Dzieki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wegańskie u mnie ostatnio dominują i taką tendencję przewiduję na przyszłość :) A co do tego ciasta, to jest bardzo proste. Trochę czasochłonne, zwłaszcza przez ten karmel, ale nie może się nie udać. Wszystkie składniki wystarczy zmiksować i ot, cała filozofia. Spróbuj!

      Usuń
  2. wow! obłędny jest! na sam widok ślinka cieknie, ten sos karmelowo-orzechowy najlepszy! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooow! Wygląda obłędnie!!! Zrobię sobie na urodziny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś obłędnie pysznego! chyba zjadłabym całą blaszkę sama!

    OdpowiedzUsuń
  5. a coż to : pasta kokosowa? masz możeprzepis jak ją zrobić samodzielnie? bo jakoś do tej pory mi w oczy w żadnym sklepie nie wpadła :) byłabym bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasty sama nie robiłam, bo nie mam tak dobrego blendera. Trzeba blendować świeży kokos, ewentualnie wiórki aż powstanie masło. Kupić można w kostce w Kuchniach świata lub w zdrowej żywności (jako creamed coconut) lub u dra Pelca w słoiku jako pasta kokosowa (link do sklepu w przepisie)

      Usuń
  6. Za tydzień mam gości i zrobię to ciacho, mam nadzieję że goście będą zachwyceni i mi wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Trzymam kciuki i liczę, że podzielisz się wrażeniami smakowymi. Tylko zrób z użyciem pasty, jak w przepisie. Zastąpienie go mlekiem kokosowym czy nerkowcami może sprawić, że ciasto będzie pływać. A jak nie znajdziesz pasty, to proponuję gęstą część mleka z puszki plus banan i 2 łyżki mąki kokosowej. Można dodać też mango, ale to będzie już zupełnie inne ciasto (przepis wkrótce)

      Usuń
  7. zmodyfikowałam troszke .... może jestem złą osobą ; ) ale smakuje jak ugotowana na mleku kaszo/ryż z kokosem ;) baaardzo puddingowe :P zmodyfikowalam i dodałam zwykle mleko i troszke masła roslinnego, zeby ladnei sie związało.

    pomysł na przepis super :) ale sądze, ze jakbym dała spróbować babci :D powiedzialaby : "no dobre, ale smakuje jak kasza na mleku":D

    o 'karpacio' z buraków, mowi : no takie buraki z octem :D
    wiec smak mam chyba po niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest jak się przepis zmienia, a potem narzeka. Ja dałam ciasto do spróbowania dwóm facetom, którzy nie przepadają za kaszą. Żaden się nie zorientował i obaj byli zachwyceni. W tym cieście ważny jest też karmel, czy raczej kajmak - dzięki czemu ciasto nie ma prawa smakować jak kasza z kokosem. Ale ostatnio robiłam ciasto z kaszy i mleczka koko, plus wanilia i mango. I dla mnie też jest pyszne, choć nieco rzadsze. Więc co kto lubi.

      Usuń
  8. Wyszło bardzo smaczne :) Dziękuje za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Czy pasta kokosowa ma posmak drożdży Piekarskich? Moja taki ma a data ok wiec nie wiem czy nie jest zepsuta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, pasta powinna pachnieć delikatnie kokosem, nigdy nie wyczuwałam tam drożdży, bo też czemu? Tam nic nie ma poza kokosem. A kupiłaś taką w kostce czy w słoiku?

      Usuń
  10. od 6 lat jem codziennie jajecznicę z 5 żółtek i jednego białka na smalcu, a na obiad zawsze frytki na smalcu i wieprzowinę i nie jestem otyła, raczej przeciwnie, urodziłam 2kę dzieci w tym czasie i one jak również mój mąż jemy tak samo i mamy się zdrowo i szczupło. Zamiast jogurtów, śmietanę 30kę, serki maskarpone i inne z 40% tłuszczu, oliwa z oliwek do pomidorów, i masło w tłustych zupach. O co tu chodzi z tymi roślinami, to ze względu na miłość do zwierzątek, czy wiara roślinną dietę jako jedynie słuszną? Pozdrawiam serdecznie, też kiedyś przez rok nie jadłam mięsa, ale mi przeszło. Smalcojadka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do nas za 10 lat , szczuple osoby jedzace tlusto tyja "w srodku" otouszczaja CI sie organy , jest to bardziej niebezpieczne niz tycie w biodrach ! Pozdrawiam

      Usuń
  11. Kochana, bardzo dziekuje za super przepis i polecam wszystkim. Tylko nie probujcie zawczesnie bo wtedy ma zupelnie inny smak. Rzeczywiscie na drugi dzien smakuje najlepiej. Mnie nie wyszedl karmel ( tluszcz sie oddzielil) ale i tak smakuje rewrlacyjnie! Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Co do polewy karmelowej [czy właściwie kajmakowej] - zwarzyła ci się po prostu. W takich sytuacjach warto dodać trochę gorącej wody lub mleka i podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając. A robiłaś kajmak z mleczka kokosowego czy dodawałaś jakiś dodatkowy tłuszcz? Generalnie, żeby uniknąć zwarzenia, lepiej jest tłuszcz wrzucać na końcu. Nawet tutaj: można wrzucić najpierw cukier a jak się rozpuści dodać mleko. Moje doświadczenie mówi też, że lepiej się sprawdza cukier kokosowy od np. brązowego z trzciny cukrowej

      Usuń
    2. Nic nie zmienialam w przepisie, dalam cukier kokosowy i mleko kokosowe ale nie z kartonu tylko z puszki. I tak jestem zadowolona Bo wszystko smakuje rewelacyjnie! Zlalam tylko tluszcz, ktory sie oddzielil a tym co zostalo polalam ciasto. Nie bylo grudek😊.
      Dziekuje.

      Usuń
  12. Super przepis! Rewelacja! Dziejuje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, zrobiłam ! :) przepyszne, wszyscy się objadają. Ale zaniepokoiła mnie jednak kaloryczność tego ciasta, z moich obliczeń wynika, że całe ciasto to ok 6000 kcal :O Chyba że coś źle policzyłam. Ale sama pasta kokosowa ma sporo :(, a jest taaaaka pyszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może, nie liczyłam. Ale to nie są puste kalorie, możesz zjeść np. zamiast śniadania :)

      Usuń
  14. Już samymi zdjęciami można się nasycić:))
    Dziękuję za przepis, już go zapisuję i mam nadzieję wkrótce zrobić, jak tylko zamówię pastę koko:)
    Prowadzisz świetny blog:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A pasta jest boska, zrób sobie zapas :)

      Usuń
    2. Już zamówiłam ..3 słoiczki:) pewnie na początku przyszłego tygodnia będzie na miejscu, więc będe robić ten pysznie wyglądający placunio:) ..już się nie mogę doczekać!:)

      Usuń
  15. Cześć! Moje ciacho już siedzi w lodówce i czeka na tłusty czwartek :)
    Mam tylko wątpliwości co do tego kajmaku. Wyszło mi coś takiego jak znane i lubiane w dzieciństwie mordoklejki, nie wiem czy tak to miało wyglądać... Na pewno jutro będzie z tym niezły ubaw :)
    Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej nie, mój był rzadki. Ale dało się rozsmarować na cieście?

      Usuń
    2. Póki był ciepły to tak, był rzadki i takiego go wylałam na ciacho. Ale jak zdrapywałam przestygnięte resztki z garnka to wyglądało to i smakowało jak takie klejące karmelki. A na cieście zrobiła się karmelkowa skorupka

      Usuń
    3. Może za długo podgrzewałaś i dlatego zrobiły Ci się cukierki? A użyłaś mleczka koko? A cukier jaki?

      Usuń
    4. hej, ja mam wlasnie ten sam problem, wlasnie ostudzilem ta mase i jest taka ciągnaca się, ze na pewno nie da rady rozsmarowac..da rade to jakos uratowac?? pozdrawiam

      Usuń
    5. Podgrzej jeszcze raz. Niepotrzebnie studziłeś

      Usuń
  16. Czy można zastąpić pastę kokosową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zblendować miąższ z kokosa, ewentualnie chipsy lub wiórki - aż powstanie masło. Trochę to potrwa, trzeba uważać żeby nie spalić blendera. W ostateczności można dać gęstą część z mleka z puszki i zagęścić mąką kokosową lub wiórkami. Konsystencja będzie nieco inna, bardziej sernikowa, ale też smacznie

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :)

      Usuń
  17. Zrobiłam wczoraj na dzisiejsze urodziny, spróbowałam przed chwilą - JEST OBŁĘDNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. I wszystkiego dobrego!

      Usuń
  18. Obłędnie to ciasto wygląda. Wezme się dziś za ten przepis! Jakbyś jeszcze szukała gotowych bezglutenowych słodyczy to polecam sklep Swojskiej Piwniczki. Można tam znaleźć czekolady bez glutenu i cukru, melasę, która przydaje się jako dodatek i inne cuda;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy do polewy karmelowej trzeba użyć części stałej mleczka kokosowego?Czy samej wody?Mam w puszce z częścią stałą i nie wiem czy się sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze stałej - może być trochę wody, ale z samej wody to karmel nie wyjdzie. Im tłustsze mleko, tym szybciej się zrobi. Ja często kupuję to w kartonie i ono nie zawsze się rozwarstwia, wtedy trzeba dać wszystko. Jeśli się rozwarstwi, to wodę lepiej dodać do koktajli itp.

      Usuń
  20. Czy do polewy trzeba użyć stałej części mleczka kokosowego czy samej wody?Mam z puszki z częścią stałą i nie wiem czy się nadaje...

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj, a coś więcej na temat moczenia kasz i orzechów? Gdzie mogę przeczytać, z czego to wynika? Ciasto wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi przede wszystkim o fityny, które mogą blokować przyswajanie minerałów, a które przez moczenie można znacznie zredukować. Moczenie neutralizuje też inhibitory enzymów, co oznacza, że lepiej przyswajamy zawarte w orzechach czy kaszach dobroczynne substancje [bez moczenia przyswajamy ok. 40 %). No i są też łatwiej strawne. Ja nie zawsze się tego moczenia trzymam, bo lubię chrupkość orzechów, ale jeśli je się ich dużo, albo dodaje do ciast, chleba, zapiekanek, musli czy koktajli- to warto. W sieci jest sporo informacji na ten temat

      Usuń
  22. Witaj Diana. Mam pyt. Czy zamiast cukru kokosowego można dać miód, czy wtedy wyjdzie to ciasto? pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam. Ale moja mama robi orzechowca z polewą na miodzie i maśle i wychodzi smaczna. Na pewno będzie smakować inaczej. Możesz spróbować też pół na pół miód i np. cukier trzcinowy. Choć ten kokosowy to poezja, polecam kiedyś spróbować. Nie smakuje kokosem, ale jest bardzo karmelowy

      Usuń
  23. Hej. Czaje się na ten przepis, ale ten kokos czym mogę zastąpić masłem orzechowym? Nie toleruje kokosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to bardzo rzadka nietolerancja! Nie dam gwarancji że wyjdzie, na pewno smakować będzie inaczej, ale warto eksperymentować. W spodzie wiórki bez problemu możesz zastąpić orzechami, mleko kokosowe śmietanką, olej masłem. Ale co do tej pasty zamienionej na masło? Hm, spróbuj, na początek daj 100 g. Ja często robię na śniadanie kasze jaglaną z masłem orzechowym i smakuje wybornie. Może tu też się uda?

      Usuń
  24. Dziękuję💝 napewno spróbuję... Pozdrawiam karmelowo 🍷

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda naprawdę smakowicie. Ja też nie jestem zwolenniczką odmawiania sobie wszystkiego, a ciasto jest takim elementem spotkań z rodziną. Próbowałam zastępować je sałatkami, ale był opór. To ciasto może spodobać się koleżankom, wiecznie na diecie bezglutenowej itp.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy ciasto wyjdzie bez pasty kokosowej lub jakiś zamiennik może? Nie mam pojęcia gdzie to dostać stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie w Krakowie w sklepach Ekogram [w 3 miejscach]. Ale podobną pastę jako creamed coconut, tyle że w kostce można dostać w Kuchniach Świata i w wielu sklepach ze zdrową żywnością. Możesz też zrobć sama z miąższu kokosa, ale potrzebny jest bardzo dobry sprzęt. Zamiennika nie ma, tj. możesz dać mleczko kokosowe[gęsta część] i zmiksowane nerkowce ale smak będzie nieco inny



      Usuń
  27. Fajne ciasto, ale okropnie kaloryczne. I tym samym nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to same dobre kalorie, można zjeść np. zamiast śniadania, bo to ciasto jest b.pożywne

      Usuń
  28. Wszystko robiłam wg przepisu, zamiast mleka roślinnego dałam wody, ale kasza w ogóle nie zastygła :/
    jest już całą noc w lodówce a mimo to jest pół płynna.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ona jest gesta przed włożeniem do lodówki! Tę wode to dodałaś do ugotowanej kaszy czy na niej gotowałaś kaszę? Bo kasza po ugotowaniu jest gesta,płyn wsiąka,a dodanie kokosa sprawia że staje sie wrecz zbita. No chyba ze wlałas te wode do gotowej kaszy

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  29. Czy zamiast daktyli można użyć rodzynek?

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam

    mam zamiar w najbliższym czasie zrobić to ciasto, ale mam pytanie

    czy mleko roślinne to mleko sojowe??

    z góry dziękuję za odpowiedź

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowolne: sojowe, ryżowe, migdałowe, owsiane. Ale możesz też ugotować kaszę na zwykłym mleku

      Usuń
  31. oo bardzo dziękuję za odpowiedź, jak zrobię to na pewno napiszę i dam znać
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie jestem alergikiem i nie znoszę wszelkich diet, odżywiam się zdrowo, ale zdarza mi się zgrzeszyć. Jestem mistrzynią tradycyjnej drożdżówki, ale czasem eksperymentuje ze zdrowymi deserami. Ciasto jest przepyszne! Niestety pomimo czekania 2h, kajmak się nie ściął i jest dosyć płynny, ale przeszkadza to jedynie w krojeniu, bo ogólnie deser smakowity i bardzo słodki, co sprawia, że jestem w stanie ograniczyć się do jednego kawałka :) Dziękuję za przepis! Musze jeszcze przetestować na mężu, który jest bardzo oporny na takie "fanaberie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) A to mleko z cukrem podgrzewałaś przez ten cały czas? Bo jeśli tak, to powód może być tylko jeden - za mało tłuste mleko. W takiej sytuacji można dać łyżkę masła lub oleju kokosowego

      Usuń
  33. Dziękuję za przepis. Skorzystam przy pierwszej okazji! Wygląda pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. czy proszkowaną wanilię można zastąpić aromatem waniliowym?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciasto super!!! Czym mozna zastapic paste kokosowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można. tj. można, ale to już nie będzie to ciasto. Można zrobić z mleczka koko i mąki lub wiórków dla uzyskania bardziej zwartej masy,, ale wyjdzie bardziej "sernik" niż masa "nugatowa"

      Usuń
  36. Takie ciasta wydają się super i zapewne wyśmienicie smakują,jedyny ich mankament jest taki, że są to meeega bomby kaloryczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale to wyłącznie zdrowe, a nie puste kalorie. Takie ciasto można zjeść np. zamiast śniadania - bo ma mnóstwo składników odżywczych i faktycznie, daje energetycznego kopa :)

      Usuń
  37. Witam. Mam pytanie
    Jeśli chodzi o polewe,to czy chodzi o takie mleko kokosowe z kartonu np. Alpro Coconut Original Napój kokosowy czy chodzi o inne mleko?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, takie ma za mało tłuszczu, kajmak nie wyjdzie. Chodzi o normalne mleczko kokosowe, które można kupić w puszce lub w kartonie - najlepiej dać samą gęstą część

      Usuń
  38. Diana a co moge zrobic by ciasto bylo mniej slodkie ?

    OdpowiedzUsuń
  39. to ciasto musi sporo kosztowac prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciasto wygląda zachęcająco... a odnośnie samopoczucia i wyprysków to faktycznie jest to efekt oczyszczania się organizmu z toksyn. Sama też tak miałam po przejściu na wegeterianizm, wielkie wypryski na twarzy, symetrycznie po obu stronach twarzy, trwało to kilka miesięcy ale było warto to przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego było warto to przetrwać? Nie rozumiem...

      Usuń
  41. Dziękuję za świetny przepis, zrobiłam dzień przed swoimi imieninami.
    Goście byli zachwyceni, rozpłynął się w sekundę. Pozdrawiam Ann

    OdpowiedzUsuń