CZY WIESZ, ŻE...

..... pomidory lepiej spożywać na ciepło? 

     Zawarty w pomidorach likopen (bardzo silny antyoksydant, opóźniający procesy starzenia, obniżający poziom złego cholesterolu i mający drogocenny wpływ na naszą skórę)  jest łatwiej przyswajalny przez nasz organizm, gdy poddany zostaje obróbce cieplnej. A więc przecierom i sosom pomidorowym mówimy gromkie: TAK!


   ....twaróg wcale nie ma dużo wapnia?
    10 razy więcej tego pierwiastka ma ser żółty, a 5 razy więcej - pleśniowy. W przypadku twarogu  80% wapnia zostaje w serwatce. Twaróg ma też dużo białka w stosunku do wapnia, co powoduje wypłukiwanie wapnia z organizmu, a w efekcie przyczynia się do powstawania kwasowości moczu. Z twarogiem więc lepiej ostrożnie.


 ...... woda przegotowana nie jest zdrowsza od tej z kranu?       
    Przeciwnie nawet. Po zagotowaniu substancje szkodliwe nie tylko nie ulegają rozpadowi, ale zagęszczają się.


 ....chipsy i frytki zawierają akrylamid - trującą  substancję chemiczną wywołujące nowotwory?
     Akrylamid to wyjątkowo toksyczny związek, którego obecność w organizmie uszkadza komórki mózgowe, wpływa na raka piersi i pęcherzyka moczowego. Do organizmu ludzkiego dostaje się przede wszystkim podczas smażenia w głębokim tłuszczu i wysokiej temperaturze produktów bogatych w węglowodany. Dlatego też najwięcej akrylamidu mają chipsy i frytki, ale też płatki kukurydziane czy chrupiąca skórka chleba. Akrylamid powstaje już w temperaturze 120 stopni, ale im wyższa temperatura, tym lepsze podłoże do jego powstawania.

 ..... płatki owsiane błyskawiczne są zdcydowanie mniej zdrowe od tych zwykłych?
   Płatki błyskawiczne powstają przez zgniecenie na walcach obłuszczonego ziarna i poddanie go specjalnej obróbce hydrotermicznej (parą wodą). Są więc bardziej przetworzone, a tym samym pozbawione części witamin i mikroelementów. Mają też wyższy indeks glikemiczny, a więc szybciej podnoszą poziom glukozy we krwi, co może być istotną informacją zarówno dla dbających o linię, jak i cukrzyków.


   ...orzeszki ziemne (fistaszki) to tak naprawdę nie orzechy, lecz rośliny strączkowe?
    Fistaszki to przy tym jeden z najsilniejszych alergenów - wg danych z 2001 roku zabijają w USA ponad 100 osób rocznie. Ponadto zawierają bardzo często aflatoksyny- rakotwórcze wytwory pleśni Aspergillus, których kumulacja w organizmie może prowadzić do raka czy marskości wątroby. Aflatoksyny są często wykrywane (choć nie w takiej ilości) również w migdałach, figach i daktylach suszonych - dlatego lepiej spożywać te niesiarkowane .


   ...czarna herbata blokuje przyswajanie żelaza?
     Z tego też względu nie powinna być pita zwłaszcza podczas posiłku. Popijanie czarnej herbaty podczas jedzenia może przyczynić się nie tylko do niedoboru żelaza, ale też wapnia, magnezu czy cynku. Najgorszym rozwiązaniem jest zaś parzenie czarnej herbaty z dodatkiem cytryny - powoduje to uwolnienie się szkodliwych dla organizmu związków aluminium (cytrynian glinu). Uwaga ta dotyczy jednak wyłącznie zakwaszania wrzącej herbaty - wrzucenie plasterka cytryny już po jej zaparzeniu żadnych dodatkowych szkód naszemu organizmowi nie wyrządzi.


.    .... olej rzepakowy zawiera często kwas erukowy?
    Warto sprawdzać etykiety, jeśli kupujemy olej rzepakowy, gdyż kwas erukowy to dość niebezpieczna substancja, hamująca wzrost i powodująca zmiany czynnościowe i histopatologiczne w mięśniu sercowym.


....... mielonego siemienia lnianego nie wolno zalewać zimną wodą? 
    Zawiera bowiem w swym składzie niewielkie ilości glikozydów cyjanogennych, które po namoczeniu mogą uwalniać cyjanowodór (kwas pruski) i aceton. Są to ilości bardzo małe, nieszkodliwe dla człowieka, jeśli nie spożywa się więcej niż kilku łyżek dziennie, warto jednak dla bezpieczeństwa zalewać siemię gorącą lub wrzącą wodą. Dotyczy to tylko ziaren mielonych – pełne nasiona można zalewać zimną wodą, tu bowiem glikozydy nie mają kontaktu z enzymami i cyjanogeneza nie zachodzi.

.....siemię lniane sprzedawane najczęściej w sklepach jest odtłuszczone, a zatem pozbawione najcenniejszych w ziarnach lnu kwasów Omega-3?
    Takie siemię nie jest bezwartościowe, zawiera choćby lignany, cenne białko i błonnik, ale traci część ze swoich leczniczych właściwości zawartych w kwasach Omega-3. Kupujmy więc siemię niemielone, nie jedzmy jednak całych ziaren, gdyż otoczka okalająca ziarna jest trudna do strawienia, co niekorzystnie wpływa również na przyswajalność witamin i mikroelementów.
    Najlepiej ziarna mielić bezpośrednio przed spożyciem (szybko się utleniają), np. w młynku do kawy, a niewielki nadmiar przechowywać krótko w lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniku.

......mleko UHT jest mniej wartościowe od tego pasteryzowanego w niskiej temperaturze? 
    UHT– ag. „ultra high temperature processing”,oznacza sterylizację mleka pod wpływem bardzo wysokiej temperatury, na ogół 120-135 stopni, przez kilka sekund. Następnie takie mleko podlega natychmiastowemu schłodzeniu do temperatury pokojowej. W ten sposób giną wszelkie bakterie – zarówno te szkodliwe dla zdrowia, roznoszące np. salmonellę czy gronkowca, jak i prozdrowotne bakterie mlekowe. „Uchate” traci też w stosunku do mleka „prosto od krowy” witaminy z grupy B, witaminę C i kwas foliowy. Co więcej, podgrzewanie mleka w tak wysokiej temperaturze sprawia, że kazeina (białko mleka) ulega daleko idącej denaturacji, na skutek czego zawarty w niej wapń zostaje wytrącony i trzeba go uzupełniać sztucznie chlorkiem wapnia (to dlatego z mleka w kartonach zniknął napis, że zawiera wapń).
-
......mleko w proszku jest źródłem utlenionego cholesterolu LDL – podejrzewanego o rozwój miażdżycy?
    Mleko w proszku powstaje w procesie odtłuszczenia, a następnie pasteryzacji  i zagęszczaniu mleka, by wreszcie, pod wpływem temperatury 200 stopni C – doprowadzić do jego odwadniania, czyli wysuszenia do postaci proszku, który już można dodawać do czego popadnie. A warto wiedzieć, że zawiera go niemal każdy jogurt, kefir, maślanka, a także serki, pieczywo, kaszki, niemal wszystkie słodycze, a nawet... chrzan! 

.. ...dużo lepszym źródłem wapnia od mleka, i lepiej odeń przyswajalnym są: mak, sezam, melasa z karobu, rośliny strączkowe, figi czy migdały?
     Dla przykładu w 100 g. ziarnach maku czy niełuskanego sezamu (tylko trzeba je wcześniej zmielić)  jest ponad 1000 mg wapnia, a w mleku tylko 125! 
      Warto wiedzieć, że na przyswajanie wapnia wpływa dobroczynnie dostarczanie do organizmu takich pierwiastków, jak magnez i fosfor oraz witamin: A, D i E. Z drugiej strony są produkty „wypłukują” wapń z organizmu lub utrudniają jego wchłanianie. Należą do nich: warzywa i owoce bogate w kwas szczawiowy (szczaw, szpinak, żurawina, rabarbar), w solaniny (ziemniaki, papryka, bakłażany, niedojrzałe pomidory), a także kawa, czarna herbata, kakao oraz produkty z nadmiarem soli, rafinowanego cukru i fosforanów (żywność wysoko przetworzona, mięso oraz dodatki do żywności). Warto pamiętać, by w jednym posiłku nie łączyć tych produktów z tymi o dużej zawartości wapnia.

.......w proszkach do pieczenia  znajduje się fosforan sodowy, który przyczynia się do wiązania wapnia w organizmie, powodując jego niedobór?
    Dlatego warto zamiast tradycyjnego proszku stosować kamień winny, dostępny w sklepach ze zdrową żywnością.

......gotowanie kasz i ryżu w torebkach oznacza spożywanie toksyn, które one wydzielają? Chodzi o pseudofitoestrogeny, które działają podobnie jak hormony, ale są karcerogenne. Można natomiast bez obaw przechowywać jedzenie mrożone w folii - niska temperatura zapobiega bowiem negatywnemu wpływowi folii na produkt.

......świeże pieczywo jeszcze przez dwa dni po zjedzeniu fermentuje nam w żołądku? I uwaga - nie przechowujmy chleba w plastikowej torebce w chlebaku - to idealna pożywka dla pleśni. Lepiej owijać pieczywo w lniany woreczek.

......tłuszcze trans, oskarżane o wywoływanie wielu chorób cywilizacyjnej i obecnie m.in. w margarynie, mogą powstać też na naszej patelni? Dzieje się tak, gdy za bardzo podgrzejemy olej i zaczyna on dymić, a potrawa przypala się. W takiej sytuacji lepiej zawartość patelni wyrzucić do kosza i zacząć od początku.Przypalony tłuszcz jest nie tylko niesmaczny, ale też trujący!

....... olej z pestek winogron, który tak się poleca do smażenia, wcale nie jest zdrowy? 
      Co prawda ma wysoką temperaturę dymienia (230 stopni), jednak na ogół jest rafinowany, a ponadto zawiera niekorzystne dla naszego zdrowia proporcje kwasów Omega-6 do Omega-3, co może przyczyniać się do powstawania stanów zapalnych. Zdecydowanie lepiej smażyć na maśle klarowany, oleju kokosowym, oleju ryżowym lub oliwie z oliwek [krótkie smażenie].

.......orzechy prażone lub pieczone w temperaturze powyżej 160 stopni mogą wytwarzać szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans? 
      Ponadto tracą wówczas wiele cennych pierwiastków i witamin, a zwłaszcza wit. E.

........migdały sprzedawane powszechnie w naszych sklepach pochodzą z Kalifornii, gdzie są obowiązkowo pasteryzowane i spryskiwane chemikaliami (z ochrony przed salmonellozą)? Zdecydowanie lepiej kupować surowe migdały pochodzące z Włoch czy Hiszpanii.

....   migdały lepiej jeść obierane ze skórki? 
    Są wtedy nie tylko smaczniejsze, ale też lepiej przyswajalne (w skórce znajdują się fityny, które utrudniają przyswajanie minerałów). A szczególnie uwaga ta dotyczy migdałów kalifornijskich, ze względu na potencjalną toksyczność skórki spryskiwanej kadmem.

........ kwas fitowy zawarty w pieczywie pełnoziarnistym (w otrębach) może utrudniać przyswajanie minerałów? Oczywiście nie oznacza to, że lepiej jeść rafinowane pieczywo białe. Nie, najlepiej pieczywa nie jeść w ogóle:) A jeśli już musimy, wybierajmy to robione na naturalnym zakwasie - bakterie kwasu mlekowego neutralizują bowiem działanie fitynów, i taki chlebek nie doprowadzi do niedoborów żelaza, magnezu, wapnia czy cynku, jak w przypadku tego na drożdżach.

....... błonnik, zwłaszcza nierozpuszczalny, choć doskonale oczyszcza nasz organizm, nie jest polecany dla osób o wrażliwych jelitach, gdyż może powodować wzdęcia? Warto też pamiętać, by nie spożywać produktów bogatych w błonnik wraz z niektórymi lekami, np. antykoncepcyjnymi, gdyż może osłabiać ich działanie. Najlepiej odczekać około 2 godziny.

......orzechy powinno się moczyć, najlepiej cała noc, przed spożyciem? Dzięki temu po pierwsze łatwo usuniemy skórkę, w której mogą gromadzić się toksyny, po drugie pozbędziemy się inhibitorów blokujących enzymy trawienne. Warto pamiętać o tym, że zawarty w orzechach kwas fitynowy blokuje przyswajanie wapnia, cynku i innych minerałów (najmniej fitynów mają orzechy macadamia i kasztany jadalne). Podczas moczenia orzechów usuwana zostaje błonka utrudniająca ich kiełkowanie, a kwas fitynowy zostaje rozbity. Moczone orzechy są innymi słowy szybciej trawione i wchłaniane, dostarczają też więcej energii i składników odżywczych. Jeśli zjemy niemoczony orzech, będzie on zdrowy, ale jego wartości odżywcze zostaną wchłonięte jedynie w 40%, moczenie pozwoli natomiast uwolnić pozostałe 60% enzymów, a przyswajanie pierwiastków i witamin nie zostanie zablokowane.
..
......orzechy powinno się przechowywać w szklanych opakowaniach z dala od źródła światła (przyspiesza psucie), najlepiej w lodówce?  Nigdy nie trzymajmy orzechów w plastikowych torebkach - produkty oleiste wchodzą bowiem w reakcje z plastikiem. I kupujmy orzechy świeże, od sprawdzonych producentów - spożywanie zjełczałych podrażnia błonę śluzową żołądka i jelit, obciąża wątrobę, osłabia odporność oraz powoduje utratę cennych wartości odżywczych i problemy trawienne.   
 


 


..









12 komentarzy :

  1. Ciekawe informacje..na pewno często będę zaglądała

    OdpowiedzUsuń
  2. "od sprawdzonych producentów" - czy jest to wogóle możliwe w przypadku np. orzechów brazylijskich?

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tam, czepiasz się. Chodziło mi raczej o te powszechnie dostępne u nas i sprzedawane na wagę

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja bym poprosiła o źródła tych informacji.
    Intryguje mnie tez to moczenie orzechów i ziaren. Owszem, kwas fitynowy ulega rozkładowi ale potem wylewając wodę z moczenia wylewamy mikro i makro elementy. Tak źle i tak niedobrze. Chyba jednak lepiej zjeść orzechy bez moczenia i przyswoić te 40% wartości niż pozbywać sie ich. Dlatego byłabym wdzięczna za rzetelne źródło.
    Informacje we wpisie oczywiście bardzo istotne ale....źródła please :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że lepiej jednak moczyć, zwłaszcza te ze skórką, bo fityny gromadzą się głównie tam. A one nie tylko utrudniają wchłanianie pierwiastków z orzechów, ale też z innych potraw, jeśli jemy je razem. Orzechy moczone są też lepiej trawione - ja np. widzę dużą różnicę. nie mam takiego "ciężkiego" brzucha jak po zjedzeniu niemoczonych. Oczywiście, czasem można zjeść bez moczenia (zwłaszcza świeże orzechy), byle nie wielkie ilości.

      Co do źródeł polecam książkę Karyn Calabrese, Soak your nut oraz Niezbędnik zdrowia Słoneckiego. Plus multum stron w sieci.

      Nic mi natomiast nie wiadomo, by moczenie pozbywało orzechy wszystkich cennych elementów. Pozbywasz się na pewno enzymów, które utrudniają trawienie orzechów (ponoć warto też wodę w tym celu posolić), pewnie też tego co w samej skórce wartościowe. Ale i tak bilans wychodzi na plus przy moczeniu :)

      Usuń
    2. Są również inne sposoby pozbywania się fityn. Jak wyżej wspomniano w artykule jest rozkładany przez bakterie kwasu mlekowego (czyli na logikę również naszą florę bakteryjną w jelitach), czyli np. produkty fermentowane powinny pomagać lepiej je przyswajać np. w połączeniu z jogurtem naturalnym (bo nie chodzi o to by pozbyć się fityn, ale sprawić żeby stały się przyswajalne - fityny to rodzaj zmagazynowanego fosforu). Sama fermentacja też powinna zdać egzamin.
      Podobno fityny są wrażliwe na środowisko kwasowe, niektórzy sugerują spożywanie np. razem z sokiem z cytryny (znów na logikę kwas żołądkowy ma kwaśne ph...).
      Podobno również czosnek i cebula "rozbijają" fityny.
      Na pewno moczenie jak i obróbka termiczna zmniejszają zawartość fityn. Moim zdaniem jednak nie chodzi o to by pozbywać się fityn, tylko sprawić, żeby stały się przyswajalne dla naszego organizmu. To doskonałe źródło fosforu. Poza tym niektóre badania sugerują, że człowiek może się przyzwyczaić nawet do dużego spożycia fityn. Nasz organizm produkuje w niewielkiej ilości fitazę - enzym sprawiający, że fityna staje się łatwo dostępna (fitaza występuje również naturalnie w roślinach i jest aktywowana w momencie kiełkowania). Takie myszy produkują ją w dużych ilościach, dlatego mogą pochłaniać ogromne ilości ziaren i nie szkodzi im to na zdrowie. W teorii, przy dużej podaży fityn ludzki organizm mógłby się przystosować do produkcji większej ilości fitazy. To w sumie podobnie jak z mlekiem - przy dużej podaży produktów fermentacji mlekowej można się wyleczyć z nietolerancji laktozy, pobudzając organizm do produkcji enzymu trawiącego tą substancję (o ile pamiętam laktazy). Jak dla mnie pozbywanie się substancji z zewnętrznych części ziaren (bo w sumie to jest najczęściej efektem prób neutralizacji fityn np. przez moczenie i wylewanie wody) jest trochę głupie, bo to właśnie tam skoncentrowane jest najwięcej substancji odżywczych.

      Usuń
  5. Małe sprostowanie. Aflatoksyna jest szkodliwa i może wywołać raka wątroby, ale w połaczeniu z białkiem zwierzęcym - więcej w książce Campbella "Nowoczesne zasady odżywiania". Sama aflatoksyna nie ma takiego działania.
    I druga sprawa to z tym siemieniem. W diecie dr Budwig stosuje się takie właśnie siemię lniane mielone i spożywane z twarogiem. I ono nie szkodzi - a wręcz pomaga w walce z nowotworami. Nie słyszałam jeszcze, żeby komuś ten cyjanowodór z siemienia zaszkodził, podobnie jak ten z pestek moreli. Wystarczy zmieszać siemię z twarogiem albo z sokiem owocowym, żeby nie szkodziło.
    Potraktowanie siemienia, orzechów lub innych oleistych nasion wysoką temperaturą skutkuje tym, że kwasy tłuszczowe się utleniają. To właśnie odnaleziono w blaszce miażdżycowej, a nie tłuszcze zwierzęce (które są tłuszczami nasyconymi). To zniszczone oleje roślinne są szkodliwe i odkładają się w tętnicach. Pisze o tym np. Jerzy Zięba w "Ukrytych terapiach". Kwasy tłuszczowe omega 3 są wrażliwe na temperaturę, dlatego nie ma ich w rybach (o ile nie są zjadane na surowo). W siemieniu potraktowanym wrzątkiem też ich będzie mało, o ile w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Co do siemienia, wiem o diecie dr Budwig, tutaj jednak, w tak krótkich notkach nie chciałam się już tak rozwodzić, bardziej chodziło mi o to, by przestrzec przed dodawaniem zmielonego siemienia do płatków albo picie ich tak po prostu, wymieszanych z zimną wodą. Chyba niewiele osób je siemię z twarogiem czy rozpuszcza w sokach, nie poprawia to raczej smaku (oczywiście nie mówię tu o chorych na raka, dal których jest to forma terapii). Na pewno zalanie wrzątkiem niszczy Omega 3, ale nie powoduje raczej powstania izomerów trans. Bo te, o ile mi wiadomo, powstają pod wpływem temperatury 160 stopni i wyżej. A siemię można zalać spokojnie wodą o temperaturze 60-70 stopni. Oczywiście, tak jak piszesz, lepiej wymieszać je z sokami i zachować pełnię wartości.
      Co do aflatoksyny, nie będę się spierać o tego raka, na pewno jednak nie są to grzybki przyjazne dla zdrowia. Dlatego zalecam ostrożność jeśli chodzi o fistaszki, zwłaszcza że silnie alergizują.
      Książkę Campbella znam i mam na półce, co do Ukrytych terapii - chciałam kupić, ale usłyszałam pana doktora jak zaleca jeść dużo tłuszczów odzwierzęcych, zwłaszcza smalec i to mnie zniechęciło.

      Usuń
    2. W diecie Dr. Budwig miksuje się chudy twaróg z OLEJEM Lnianym a nie siemieniem. Zalecana przez tą Panią dawka dzienna to 2-3 łyżki oleju dziennie ale dla chorych dawka lecznicza to min 6 łyżek. Zjadłam tego przynajmniej ciężarówkę....

      Usuń
  6. Mam pytanie dotyczące orzechów - jak długo można przechowywać namoczone? Chyba trzeba je spożyć od razu - z wodą szybciej psują się/pleśnieją (może brak inhibitorów enzymów też ma wpływ na szybsze psucie)? W takim wypadku nie ma możliwości przechowywania przetworów z orzechów - typu masło orzechowe, musli, batony? A gdyby namoczone orzechy wysuszyć w dehydratorze - czy zachowają cenne właściwości moczenia i będzie je można dłużej przechowywać? Jak długo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. namoczone lepiej zjesc jak najszybciej, ale po wysuszeniu mozna przechowywac je dlugo - batony itp tez. choc najlepiej w lodowce.

      Usuń