KULINARNE NIEZBĘDNIKI-ZAMIENNIKI


Żaden z publikowanych tu przepisów nie zawiera mięsa (a więc i ryb), glutenu, mleka zwierzęcego, tłuszczy trans i niezdrowych roślinnych olejów, cukru i rafinowanych słodów czy słodzików oraz wszelkich chemicznych dodatków.

Nabiał stosuję sporadycznie, są to jajka od szczęśliwej kury, jogurty niepasteryzowane, które sama przygotowuję oraz sery kozie, które kupuję u zaprzyjaźnionych ekologicznych gospodarzy z Poznania.

Z tłuszczów masło klarowane niepasteryzowane, olej kokosowy nierafinowany, olej z pestek dyni i oleje orzechowe (tylko na zimno) oraz czasem dobra oliwa z oliwek.

Do słodzenia używam: ksylitol, cukier kokosowy, czasem surowy ekologiczny miód i syrop daktylowy. Jak ktoś lubi, polecam też stevię, ale w postaci liści, nie proszku (nie jest naturalna).

Ze zbóż głównie proso, czyli kasze jaglaną, czasem grykę. Kukurydzę i ryż od wielkiego dzwonu. Staram się unikać skrobi, jak muszę wybieram arrowroot - z maranty trzcinowej (do lodów), kuzu (do sosów) i tapioki (do pieczenia).

Zamiast tradycyjnych mąk stosuję mąki bakaliowe, kupne lub mielone samodzielnie (te kupne są na ogół częściowo odtłuszczone): z kokosa, z pestek dyni, z migdałów, z kasztanów jadalnych, z żołędzi. Oprócz tego sprawdzają się także zmielone kasze: jaglana i gryczana (lub płatki, mielenie wówczas trwa znacznie krócej), mąka grochowa, zmielony ryż brązowy, zmielone otręby lub płatki owsiane, a także gotowana fasola.

Do mielenia używam zwykłego taniego młynka do kawy. Świetnie radzi sobie także z siemieniem lnianym, ostropestem, kolendrą, czarnuszką - a więc z wszelakiej maści ziarnami i przyprawami, które zawsze lepiej zmielić tuż przed użyciem.

W mojej kuchni stałe i niezastąpione miejsce zajmują:
1. Zboża i strączki: kasza jaglana, gryka niepalona, ryż brązowy, quinoa (komosa ryżowa), cieciorka, soczewica żółta i czerwona, fasola mung, fasola adzuki, makaron z czarnego ryżu, papier ryżowy, kuzu, tapioka
2. Bakalie itp.: migdały, nerkowce, orzechy włoskie i laskowe, pestki dyni, pestki słonecznika, sezam niełuszczony, nasiona konopi, biały mak, siemię lniane złociste, surowe kakao/karob
3. Mąki sklepowe: kokosowa, migdałowa, z żołędzi/kasztanów jadalnych/ z czarnego ryżu kleistego, kukurydziana (awaryjnie)
3. Płatki: jaglane, ryżowe pełnoziarniste, owsiane bezglutenowe, popping amarantusowy, popping jaglany, płatki teff, otręby konopne/owsiane
4. Słody: cukier kokosowy, ksylitol, syrop daktylowy, miód akacjowy/gryczany
5. Tłuszcze: olej kokosowy nierafinowany, olej z pestek dyni, olej z orzechów laskowych/włoskich, oliwa z oliwek, masło klarowane
6. "Suszki": pomidory (sama maceruje w oliwie lub oleju dyniowym i płatkach czosnkowych), wiórki kokosowe, daktyle, morele, figi, goji - zawsze niesiarkowane
7. Zioła i przyprawy: bazylia, oregano, cząber, kurkuma, cynamon, czosnek płatki i mielony, imbir, czarnuszka, sól himalajska, papryka wędzona, zatar, kumin, przyprawa piernikowa (własnej roboty), ocet jabłkowy, sos sojowy tamari (bezglutenowy)
8. Inne: soda oczyszczona, winny kamień (zamiast proszku do pieczenia), laski wanilii, agar-agar

...oraz sezonowe warzywa i owoce, kozie sery i jogurty, tofu, jajka

12 komentarzy :

  1. kukurydzy w każdej postaci nie polecam- powoduje starzenie się

    OdpowiedzUsuń
  2. to kozie sery a nie kukurydza :} powodują starzenie się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak optymizmu bardziej postarza:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko fajnie wygląda, zastanawiam się tylko, jak drogie jest takie żywienie? Na co dzień, dla całej rodziny, chyba trudno byłoby się żywić tylko w ten sposób, stosując takie zamienniki, jak tu opisałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tak żywię i nie wydaje mi się, żeby to było jakieś specjalnie drogie. No chyba że codziennie pieczesz zdrowe ciasta :) Bo warzywa i owoce sezonowe, kasze, płatki i ryż są tanie, bakalie można kupować w większej ilości (wypada taniej); mąkę można robić samemu, syrop z daktyli też. Nie jadać w knajpach, zakupy robić przez internet. Pewnie jest trochę drożej niż jedząc byle jakie śmieciowe żarcie, ale z drugiej strony.... Zyskujesz zdrowie, więc jak odliczysz koszty suplementów, leków i lekarza to na jedno wyjdzie :)

      Usuń
    2. Bardzo słusznie , ja też kiedyś tak myślałam że to wychodzi bardzo drogo. To fakt nie wydaję na leki a przecież wszystko staram się robić sama i nie płacę za "robociznę". A jak smakuje zrobione przez siebie mmmmmm....

      Usuń
  5. A kawa? jakie mleko do kawy? Kawa bez spienionego mleka (niestety UHT) to smutny dzień :( Kawa to taka przyjemność.....
    Więc jakie mleko do kawy parzonej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham kawę bez mleka, zwłaszcza porządne espresso, więc nie mam takiego problemu. Ale weganie sobie radzą. Mleko sojowe się pieni, kokosowe też. W popularnych sieciowych kawiarniach dają już latte na mlekach roślinnych i ponoć jest pyszne

      Usuń
  6. kawa zbożowa z mlekiem ryżowym smakuje nawet mojemu synowi:)

    OdpowiedzUsuń