czwartek, 18 stycznia 2018

Frittata, czyli pieczony omlet ze szpinakiem, ricottą i serem pleśniowym. Niskowęglowodanowa propozycja na śniadanie lub obiad

Ostatnio, po blisko 2 tygodniach wysokowęglowodanowego i niemal beztłuszczowego weganizmu, na którym czułam się bardzo kiepsko, mam fazę na jajka, sery i generalnie tłuste żarcie. Poczytałam trochę o diecie ketogenicznej, która zakłada maksymalne ograniczenie węgli do 20 g. na dobę na rzecz białka, a przede wszystkim tłuszczów. Zdrowych tłuszczów, naturalnie. Bo tu nie chodzi o objadanie się chipsami, a raczej boczkiem, bo ziemniaki są niedozwolone. Chodzi o tłuszcze dostarczane z oliwek, awokado, pestek, orzechów czy serów. Plus masło, olej z pestek dyni, oliwa z oliwek i olej kokosowy. Zachęcona istnieniem bezmięsnej odmiany tej diety, postanowiłam zaryzykować. Pożegnałam na ten moment kochane banany, daktyle, kasze i wszelkie węglowodany, które kocham miłością wielką, niestety nieodwzajemnioną. Albo inaczej: moje zmysły je kochają, moje jelita już - niekoniecznie. Dla tłuszczów są dużo bardziej łaskawe, stąd ten eksperyment. Pojemy i zobaczymy. Na razie na fali entuzjastycznego podejścia godnego neofitki eksperymentuję i przeszukuje netosferę w poszukiwaniu inspiracji. Na początek mój "wynalazek", nieszczególnie wymyślny, ale za to bardzo smaczny. Zapiekankowa frittata, czyli dużo jajek, sera i niskowęglowodanowych warzyw. Kto się skusi?

Po olej kokosowy w świetnej cenie, przyprawy i wiele innych suerzdrowych produktów w atrakcyjnej cenowo ofercie zapraszam do sklepu https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 14 stycznia 2018

Wegańskie racuchy z moczonej kaszy gryczanej z gruszką i cynamonem. Bez mąk, cukru i i jajek


Że kasza zdrowa jest, każdy wie. Że lepiej wybierać kaszę niepaloną, pewnie także. Ale może już nie każdy słyszał o wstępnym fermentowaniu kaszy, co czyni ją nie tylko lżej strawną, ale też pozbawioną kwasu fitynowego, który utrudnia wchłanianie składników odżywczych. Z takiej kaszy zamieszczałam na blogu popularny chlebek z ziarnami, dziś przedstawię Wam przepis na pyszne, raptem 3-składnikowe placki :) U mnie z gruszką i odrobiną kardamonu, ale dodatki możecie dopasowywać do własnych preferencji.

By kupić niepaloną kaszę gryczaną, przyprawy i zdrowy tłuszcz do smażenia zapraszam do skorzystania z bogatej i atrakcyjnej cenowo oferty sklepu https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 7 stycznia 2018

Zdrowe batony owsiano-bakaliowe. Bez pieczenia, bez glutenu, wegańskie

Macie czasem tak, że naprawdę chcecie się zdrowo i fit odżywiać, ale nie wyrabiacie się z przygotowaniem lunchu do pracy i szkoły, a potem wygłodzeni rzucacie się na co popadnie, obiecując sobie solennie, że już od jutra będzie inaczej? Też tak czasem mam, dlatego, żeby unikać takich sytuacji, staram się co jakiś czas robić przekąski "ratujące życie". I trzymam je w zamrażarce, wyjmując kiedy mam ochotę lub gdy nic innego nie zdążę sobie przygotować. Do takich zdrowych, pożywnych, pełnowartościowych przekąsek należą choćby batony owsiano-bakaliowe. Ale nie takie ze sklepu, nafaszerowane łodzikami czy syropem fruktozowym. Ale domowe, zrobione z samych pełnowartościowych produktów. A do tego niepieczone, by nie tracić cennych składników podczas obróbki. No i smaczne, moim zdaniem lepsze niż większość sklepowych. Chcecie przepis?

Jeśli brakuje Wam składników, polecam skorzystać z bardzo bogatej i atrakcyjnej cenowo oferty sklepu https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

czwartek, 28 grudnia 2017

Dietetyczne, 3-składnikowe bułki jajeczne bez mąki, tłuszczu i drożdży. Bezzbożowa alternatywa dla pieczywa

Może bułki to za wiele powiedziane, bo to bardziej pieczone mini-omlety. Ale doskonale sprawdzają się w roli kanapek, np. z ulubionym serem, awokado, suszonym lub świeżym pomidorem. I robi się je szybko, bo wystarczy ubić pianę z proszkiem do pieczenia, dodać pozostałe składniki i chwilę piec. Po upieczeniu, gdy mamy jeszcze gorący piekarnik, możemy włożyć do środka lub między 2 bułki (wychodzą dość płaskie, ale dają się przeciąć) plaster sera i jeszcze chwilę potrzymać w piekarniku. Dajcie znać, co myślicie o takim (podejrzanym gdzieś w sieci) pomyśle. Jak dla mnie bomba. A najlepsze w nich [poza smakiem, naturalnie] jest to, że nie wymagają mąki. Jest to więc świetna alternatywa dla uczuleniowców, osób na diecie lub tych wszystkich, którzy unikaja nadmiaru zbóż.



Choć składników na bułki tam nie kupicie, zapraszam na zakupy do sklepu https://www.e-superfood.pl/ - z bardzo bogatą i atrakcyjną cenowo ofertą. Dodatkowo, dla czytelników bloga, na hasło "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 10 grudnia 2017

Pizza na spodzie ziemniaczano-serowym bez jajek i mąki! Obłędna!

Na moim blogu króluje już niejedna pizza. Jest ich wiele, ale żadna klasyczna, z mąki i drożdży. Może i do takiej, w wersji gluten free, kiedyś się przyłożę, póki co możecie wykorzystać przepis na pizzę z kalafiora, z kaszy jaglanej, z mąki kokosowej. A teraz czeka na Was istna petarda - pizza z ziemniaka!! A co najlepsze, bez jajek i mąki. Jak dla mnie - najlepsza! Ale ja jestem wielką fanką pieczonych ziemniaków, kotletów, placków ziemniaczanych i właściwie wszystko, co ziemniaczane, poza zwykłym gotowanym ziemniakiem, uwielbiam. Ale nawet jeśli nie jesteście fanami pyry, zachęcam do wypróbowania tego przepisu - dodatek sera, zwłaszcza lekko słonego cheddara sprawia, że to prawdziwa poezja smaków. A jeśli zaszalejemy, tak jak ja ostatnio, z dodatkami serowymi, zafundujemy sobie całkowity odlot. Naturalnie, możemy powściągnąć serowe zapędy i wykorzystać inne, ulubione dodatki, dodając na wierzch tylko mozzarellę. Generalnie, pasuje wszystko, jak na klasycznej pizzy.  Można też iść za ciosem i dodać sos pomidorowy. Ja zrobiłam na wzór włoski (dodatki, bo ciasto to mój wynalazek), gdzie 4 sery to zwykle pizza bianca, a więc bez sosu pomidorowego. Ale sądzę, że z sosem też da radę.  A więc, do dzieła!

niedziela, 3 grudnia 2017

Banoffee pie, czyli karmelowo-kokosowy bananowiec na zimno, w zdrowej wersji wegańskiej, bezglutenowej i bezcukrowej


Kolejne wypasione ciacho, które jest pełne zdrowych składników, a 
niezdrowych...kompletnie pozbawione. Banoffee pie, które w klasycznej wersji jest mega niezdrową bomba kaloryczną: składa się z tłustego kruchego ciasta, mleka skondensowanego pełnego cukru, śmietany kremówki itp. U mnie spód tworzą wyłącznie bakalie, karmel daktyle, masło orzechowe i mleko kokosowe, a bitą śmietanę zastąpiło...znów mleczko kokosowe. Poza tym żadnego cukru, nie licząc tego w owocach, żadnego tłuszczu, pomijając ów w orzechach, żadnej mąki, jajek, itp. Prawdziwa bez-cukiernia, ale zaręczam, to przeciwieństwo bez-smaku:) Ciasto mimo braku cukru jest bardzo słodkie, zacznie się przy tym prezentuje, można więc zrobić je też na święta. Bo kto powiedział, że na święta trzeba jeść tylko makowce i serniki? Spróbujcie, nie będziecie żałować!

Po składniki  zapraszam do sklepu https://www.e-superfood.pl/ - z bardzo bogatą i atrakcyjną cenowo ofertą. Dodatkowo, dla czytelników bloga, na hasło "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

niedziela, 26 listopada 2017

Wegańska bezglutenowa tarta z czekoladowym kremem budyniowo-jaglanym

Pomysł na tą tartę pojawił się z potrzeby wykorzystania granata, za którym w czystej postaci szczególnie mnie przepadam - lubię zaś jego dodatek w deserach wszelakiej maści. Świetnie w moim przekonaniu współgra zwłaszcza z czekoladą- wiedziałam więc, że będzie to deser czekoladowy. Pomyślałam o cieście z masa budyniową, bo po ostatnich eksperymentach z czekoladowymi ciastkami ta opcja bardzo przypadła mi do gustu. A że dawno nie wykorzystywałam kaszy jaglanej, narodziła się tarta z czekoladowym kremem budyniowo-jaglanym. A efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, zwłaszcza, że przepis na to ciacho rodził się w trakcie tworzenia :) Najlepszą rekomendacją były słowa mojego syna, który niestety nie jest fanem moich słodyczy (nie lubi ani kokosa, ani orzechów, za daktylami też nie przepada,  masła orzechowego unika jak ognia). Tym razem był zachwycony i z trudem powstrzymywał się (a raczej ja go powstrzymałam) przez zjedzeniem całości w ciągu jednego dnia. Dodam jeszcze, że to ciasto jest bardzo zdrowe i pełnowartościowe, można je spokojnie pałaszować na śniadanie, niekoniecznie jako deser.

Po składniki zapraszam do sklepu https://www.e-superfood.pl/ - z bardzo bogatą i atrakcyjną cenowo ofertą. Dodatkowo, dla czytelników bloga, na hasło "zdrowo" rabat w wysokości 5% !