niedziela, 17 lutego 2019

Kokosowy tofurnik ze słonym karmelem. Wegański i bezglutenowy

Może trudno w to uwierzyć, ale po raz pierwszy zrobiłam tofurnik, czyli najbardziej popularny wegański sernik z tofu i kokosa. Widziałam takich przepisów wiele, głównie na zimno, za mną jednak "chodził" sernik bardziej klasyczny, pieczony. Zrobiłam go, kierując się moim sprawdzonym sposobem na sernik klasyczny, z tapioką i mleczkiem kokosowym, zamieniając naturalnie ser na tofu i dodając wiórki kokosowe dla zagęszczenia masy. Do tego sprawdzony przepis na spód i kokosowe toffie w roli polewy i powstało niesamowicie smaczne (ok, niezbyt dietetyczne) ciasto, mogące konkurować śmiało z niewegańskim sernikiem. Jak zawsze u mnie, bezglutenowe i ze zdrowymi zamiennikami cukru.

Koszerne, bezzbożowe i wegańskie ciastka migdałowe

Z okazji mojej nasilającej się ostatnio fascynacji kulturą żydowską zakupiłam ostatnio wielką knigę z wegetariańskimi potrawami kuchni żydowskiej całego świata. Skoro zakupiłam, postanowiłam zaraz sprawdzić. Na pierwszy ogień poszły włoskie makaroniki, które w oryginale mają zwykły cukier i białko jajka. Ja cukier uszlachetniłam, a białko zastąpiłam aquafabą. Dodałam też odrobinę migdałowego aromatu miast migdałów na wierzchu, bo uznałam że nie ma sensu jeść przypalonych orzechów. A mąkę migdałową uzupełniłam kokosową. Z pierwotnego przepisu niewiele się zatem zachowało, ale tak to już ze mną jest, stety-niestety. No ale grunt, że ciastka wyszły całkiem niezłe - początkowo bardzo miękkie, po wystygnięciu nieco twarde, ale nie kruche (zrobiłam dla porównania też wersję z białkiem bez mąki kokosowej i strasznie stwardniały). Myślę, że możecie spróbować zrobić też nieco bardziej pulchne, tj. nie spłaszczać ich tak bardzo, jak to widać na zdjęciu. Będą wówczas bardziej przypominać włoskie makaroniki - kruche na zewnątrz, miękkie w środku.
Dodam jeszcze że przepis jest banalnie prosty, a ciastka robi się błyskawicznie.

Wegański pasztet z ciecierzycy i tofu. Najlepszy


Pamiętacie kotlety z ciecierzycy i tofu? Tym razem z podobnych składników wyczarowałam pasztet, dodając doń jedynie kaszy jaglanej dla lepszej, bardziej zwartej konsystencji. Dodatek marchewki nadaje pasztetowi bardziej warzywny, a zarazem lekko słodki posmak, ale możecie z powodzeniem go pominąć. Ziemniak służy nadaniu bardziej kremowej konsystencji, acz i on nie jest niezbędny, bo tofu robi już odpowiednią robotę. Pasztet doskonale się kroi, nie rozpada się, a dzięki dodaniu przyprawy do mięsa i kilku suszonych grzybów, ma iście pasztetowy smak.
Kto się skusi?

niedziela, 27 stycznia 2019

Zimowy, dietetyczny wegański i bezglutenowy keks z nutą pomarańczy


Najpierw miał to być chlebek bananowy. Ale okazało się, że rozmroziłam za mało bananów. Dorzuciłam więc musu jabłkowo-gruszkowego. Potem postanowiłam, że będzie  to wersja fit, zamiast pół szklanki oleju dałam więc ledwie 2 łyżki masła orzechowego, cukier zastąpiłam niewielką ilością syropu z daktyli, a część mąki płatkami owsianymi. Dorzuciłam sporo bakalii, starłam skórkę z pomarańczy, a potem jeszcze wycisnęłam z niej sok, a jakże. Nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, na wszelkie wypadek piekłam więc w zwykłej foremce, nie w keksówce. Ku mojej radości, ale i wielkiemu zaskoczeniu wyszło delikatnie wilgotne, pozbawione zakalca i naprawdę pyszne ciasto, z bardzo wyczuwalną nutą pomarańczy. 
Łapcie przepis, to idealne ciasto na zimę: sycące, aromatyczne, niezbyt słodkie i - jak na keks- niskokaloryczne. No i zdrowe. Można jeść bez wyrzutów sumienia :)

Kotlety z ciecierzycy i tofu. Wegańskie, bezmączne.

Szukacie przepisu na kotlety idealne? Tj. nie tylko smaczne, ale też takie, które nie będą zbyt suche i nie rozpadną się podczas smażenia? Po wielu mniej lub bardziej udanych próbach odkryłam, że magicznym składnikiem może tu być tofu - nadające kotletom idealną konsystencję i kremowość - nawet w przypadku naturalne suchej ciecierzycy. Spróbujcie, u mnie smakowały wszystkim - nawet na zimno.
A oto składniki (przyprawy można naturalnie modyfikować według upodobań - kotlety nie mają jajek ani innych składników nienadających się do jedzenia na surowo, więc można smakować i doprawiać do woli)

czwartek, 10 stycznia 2019

Wegański gulasz z ryżem i "mięsem" sojowym

Odkąd na dobre przestałam jeść mięso, po tzw. kotlety sojowe sięgałam niezwykle rzadko. Zawsze kojarzyły mi się z tekturowym żarciem. Może to echo złych wspomnień z czasów, kiedy jako nastolatka (czyli bardzo dawno temu) zostałam wegetarianką i niewiele w kuchni potrafiłam, a jeszcze mniej byłam w stanie kupić? Z tego czasu pamiętam głównie kotlety z ziemniaka (które nadal bardzo lubię) i właśnie sojowe a la schabowe. Potem przez wiele lat nie gościły w mej kuchni, aż w końcu zachęcona jakimś zdjęciem na grupie wegańskiej postanowiłam zrobić zapasy i coś fajnego  z nich wyczarować. Zdecydowanie z tzw. "mięs" sojowych wolę skin tofu, które zawsze kupuję, jak wybieram się na wschód (w Polsce jest drogie i trudno dostępne), ale kostka czy kotlety, odpowiednio przyrządzone, też dają radę. Jutro robię "mięsne" pyzy z ostatniej paczki kotletów, jaka poniewiera się w mojej spiżarni, a Wam proponuję gulasz, który, nie oszukujmy się, niekoniecznie smakuje jak mięsny (ale teksturę ma już całkiem mięsną), ale smakuje naprawdę dobrze. Może ja już smaku mięsa nie pamiętam, ale moim zdaniem soja rulez!

Po sos Tamari, skrobię i przyprawy biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !

Baton milionera w wersji wegańskiej i gluten free. Mega!

Wiem, wiem, miało być bez słodyczy. To jedno z moich postanowień noworocznych, o którym musiałam zapomnieć już 2 lutego, bo bardzo chciałam zaskoczyć czymś moich przyjaciół, odwiedzających nas właśnie tego dnia.  Plan się udał, tylko postanowienie wzięło w łeb.  Zrobiłam batony, które rozeszły się w mig, i problem jest taki, że bardzo walczę z pokusą zrobienia kolejnej partii. Wyszło naprawdę pysznie. Te batony zachwycą szczególnie fanów masła orzechowego, jeśli jednak do nich nie należycie, zamieńcie klasyczne masło na migdałowe lub z nerkowców, a zrozumiecie o czym mówię :)
Po orzechy, masło orzechowe, olej kokosowy i wiele zdrowych produktów w świetnej cenie biegnijcie do sklepu radomskiego lub róbcie zakupy na  https://www.e-superfood.pl/ - Dodatkowo, dla czytelników bloga, z kuponem o treści "zdrowo" rabat w wysokości 5% !