wtorek, 4 lipca 2017

Dietetetyczne kokosanki - najlepsze!


Pewnie pisałam to już milion razy, ale co tam, napiszę po raz kolejny: uwielbiam kokos i wszystko co kokosowe! Mleko kokosowe dodaję do czego popadnie, olej tak samo, słodzę na ogół cukrem z kokosa, a pastę i wiórki przetworzyłam już na milion sposobów. Nie zdziwię więc Was jeśli powiem, że moje ulubione ciastka to kokosanki? Na blogu znajdziecie już klasyczne makaroniki, dziś nieco inne wersja, pozwalająca wykorzystać też żółtka. Do tego oczywiście wiórki (u mnie zmiksowane lekko chipsy kokosowe 100%), odrobina tłuszczu (a nie 60 g jak w klasycznych przepisach), łyżka mąki kokosowej (zamiast skrobi) i ksylitol w miejsce cukru (może być tez erytrol, naturalnie). Ciastka są pyszne, słodkie (jak na mój gust nawet bardzo słodkie), lekko chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. No pycha, no :)


Składniki na 16 ciastek:

  • 1 szklanka + 3 łyżki wiórków kokosowych (lub zmiksowanych na wiórki chipsów kokosowych - mierzonych po zmiksowaniu)
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju kokosowego
  • 1/3 szklanki ksylitolu (można dać 1/4 - ciastka wychodzą dość słodkie)
  • 2 białka (z raczej małych jajek) 
  • 2 żółtka
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy ksylitol i jeszcze chwilę ubijamy (nie musi się całkowicie rozpuścić). Żółtka łączymy z rozpuszczonym masłem lub olejem, łączymy z wiórkami kokosowymi i powoli dodajemy pianę. Dorzucamy łyżkę mąki kokosowej. Ciasto ma być kleiste, ale gęste, dające się bez problemu nakładać ręką lub łyżką. Gdyby było za rzadkie, można dodać trochę więcej wiórków lub mąki. Na formę wyłożoną papierem do pieczenia nakładamy niewielkie, lekko wypukłe formy. Pieczemy ok. 20 minut w 150 stopniach (aż delikatnie zbrązowieją). Zostawiamy do wystygnięcia.




***
Zapraszam też do odwiedzenia mojego podróżniczo-reporterskiego bloga
http://pasjamilubiebycwpodrozy.blogspot.com

5 komentarzy :

  1. Dzięki za przepis! Właśnie mi się kończyły ostatnie fit słodkości i szukałam czegoś nowego. Kokosanki będą idealne :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie upiekłam:) pięknie pachnie w całym domu. Wyszło mi 12. Są miękkie, czy po ostudzeniu trochę stwardnieją?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stwardnieją. Im dłużej będą leżeć, tym staną się bardziej twarde i kruche [o ile nie będziesz ich trzymać w zamknieym pudełku]

      Usuń
  3. Mi też bardzo one smakują :)
    https://tesko.biz/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pychotka. Trochę zmodyfikowalam i dodałam 3 łyżeczki sezamu.

    OdpowiedzUsuń