Z wielką przyjemnością mogę ogłosić wszelkim bezglutenowcom i poszukiwaczom zdrowszego pieczywa, że dysponuję przepisem na chleb idealny! Serio, przetestowałam już kilkanaście przepisów, parę chlebów kupiłam, kombinowałam, zamieniałam przepisy na glutenowe wypieki. Efekt był różny, najbardziej udał mi się chlebek jaglany na kefirze wodnym [klik] oraz lekki bez drożdży - pyszny, jednak nieprzypominający tradycyjnego chleba [klik]. Ten natomiast smakuje jak chleb! Nie jest ani zbity i glutowaty jak większość bezglutenowego pieczywa, ani też suchy i jałowy jak ten z kupnych mieszanek czy gotowców. Jest dość wilgotny, jak porządne chleby żytnie, z pięknie spieczoną, chrupiąca skórką. Jak dla mnie - ideał! Jego jedyną wadą jest to, że czerstwieje szybciej niż pszenne wypieki. Następnym razem dodam ugotowanego ziemniaka, to ponoć pomaga zachować świeżość na dłużej. Tymczasem proponuję przynajmniej pół bochenka po wystudzeniu pokroić i zamrozić, wkładając np. po dwie kromki do plastikowej torebki. Po rozmrożeniu chlebek się nie kruszy.
Inspiracją był tu dla mnie przepis na blogu http://truetastehunters.blogspot.com/ - użyłam jednak innych mąk, bojąc się dominacji gryki, za którą nie przepadam.
Składniki:
Inspiracją był tu dla mnie przepis na blogu http://truetastehunters.blogspot.com/ - użyłam jednak innych mąk, bojąc się dominacji gryki, za którą nie przepadam.
Składniki:
- 250 g maki owsianej (chorzy na celiakię musza użyć certyfikowanej gluten free) - można zemleć płatki lub całe ziarna zboża
- 150 g mąki gryczanej (zmieliłam kaszę gryczaną niepaloną)
- 100 g skrobi (dałam z tapioki, może też być ziemniaczana)
- 13 g drożdży suszonych
- 1,5 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru brązowego
- 4 łyżki pestek ze słonecznika
- 2 łyżki pestek dyni
- 3 łyżki siemienia lnianego (dałam złociste)
- 1 łyżka sezamu
- 550 ml. wody ( w temperaturze ok. 45 stopni)
- czarnuszka do posypania [opcja]
W duże misce mieszamy mąki z cukrem i drożdżami, dodajemy sól i pozostałe składniki. Wlewamy wodę i znów mieszamy. Przykrywamy ścierką i zostawiamy w ciepłym miejscu na ok. pół godziny. Znów mieszamy i przekładamy do wysmarowanej tłuszczem formy, w której będziemy piec chleb. Ja piekłam w garnku rzymskim. Znów zostawiamy do wyrośnięcia na kolejne 30 minut. Ja przykryłam garnek i wstawiłam do piekarnika, który ustawiłam na 50 stopni (zostawiłam uchylone drzwiczki. Po tym czasie zwiększyłam temperaturę do 230 stopni i piekłam ok. 1,5 h. Jeśli używacie innej formy, musicie najpierw nagrzać piekarnik do 230 stopni, a następnie włożyć do niego chleb i piec ok. godzinę.
Dolną ściankę piekarnika na początku pieczenia można spryskać zimną wodą lub postawić naczynie z wodą czy kryształki lodu. Po upieczeniu smarujemy skórkę pędzelkiem umoczonym w zimnej wodzie i studzimy.
Jak sprawdzić, czy chleb jest upieczony? Wystarczy go odwrócić i popukać w dno - jeśli wydaje głuchy dźwięk - chlebek jest gotowy do konsumpcji.
Smacznego! I dajcie znać, czy Wam też smakował :)
***
Zapraszam też do odwiedzenia mojego podróżniczo-reporterskiego bloga
http://pasjamilubiebycwpodrozy.blogspot.com
chętnie zjadłabym jutro na śniadanie kromeczkę :)
OdpowiedzUsuńooo tak dobry pomysł :-)
Usuńja bym nie mrozila..polowe bym zjadla na raz...heheheh, a druga na deser;)grrr..uwielbiam takie chleby..omnommm
OdpowiedzUsuńJa jednak dla suszonych drozdzy mówię NIE. Preferuje zakwas :(
OdpowiedzUsuńJa używam drożdży bez fosforanów. Ale jasne, że na zakwasie lepiej. Tylko te zakwasowe bez glutenu jakieś niedobre wychodzą:( Przynajmniej jak dotąd nie udało mi się zrobić żadnego więcej niż zjadliwego, a próbowałam już parę razy. Masz jakiś sprawdzony przepis?
UsuńJest taki francuski zakwas suszony firmy Ma vie sans gluten. Zrobiony z quinoa. Zawsze mi wychodzi. Można kupić przez internet albo uśmiechnąć się do mnie :-) Mam z importu prywatnego. Próbowałam na niemieckim zakwasie bg, ale nie podniesie sam, trzeba się wspomagać drożdżami.
UsuńDzięki. Trzeba by się rozejrzeć. Zawsze nawet niewielki dodatek drożdży plus zakwas to jednak lepiej niż same drożdże
Usuńsprawdziłam z tym niemieckim, faktycznie wymaga trochę drożdży. Gdzie można dostać ten francuski?
UsuńWyślę Ci, podaj mi, proszę, swój adres mailowy. Pozdrawiam - Bożena
UsuńO, dzięki! diana.wasilewska@gmail.com
UsuńPozdrawiam
Czy mozecie podac prosze jakis fajny przepis na chleb bezglutenowy na zakwasie.
UsuńA czy mogą być zwykłe drożdże niesuszone? - z reguły pakowane po 100 g. Pozdrawiam Eli:)
OdpowiedzUsuńMogą być. Daj tak 1/4 kostki, czyli 25 g. Nie trzeba robić zaczynu - wystarczy skruszyć i dodać do reszty. Czyli postępować tak jak z suszonymi
Usuńdziękuje
Usuńpyszny:) już dawno nie jadłam chleba hmyyyyyyyyyyyyy czas chyba coś upiec
OdpowiedzUsuńZrobiłam, wyszedł i jest bardzo dobry! Jutro lub pojutrze robię kolejny, ale dam łyżeczkę soli więcej :) Pozdrawiam :)))
OdpowiedzUsuńSuper, cieszę się, że smakował :)
UsuńKatastrofa, wyszedł zakalec:( pomocy, jaka powinna być konsystencja ciasta? mi z podanych proporcji wyszlo lejące... jak nie chlebowe.. dodałam ziemniaka, więc albo zbyt rzadkie ciasto albo drożdże słabe... Blog super! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTo ma być rzadkie ciasto, te bezglutenowe są z reguły rzadsze, z proporcji jak na zwykły chleb wyjdzie zbite i niejadalne. Może to drożdże, a może piekarnik? Nie otwierałaś go podczas pieczenia? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Robiłam je już kilka razy, zawsze wychodziło tak samo
UsuńNie, nie otwieralam, piekłam w keksówce.
OdpowiedzUsuńdaje moj pierwszy komentarz do przepisu ;) nie mialam drozdzy, zastapilam soda (wiem, wiem ;) ) i zmielilam kasze prazona, a mimo wszystko wyszedl fantastiko! potwierdzam, najlepszy bezglutenowy jaki jadlam!!!
OdpowiedzUsuńSoda zamiast drożdży? Ciekawe, ale ciasto raczej nie urosło, co? W każdym razie cieszę się, że smakował. Ja zrobiłam ostatnio z mąką z łubinu i suszonym zakwasem plus odrobiną drożdży - był jeszcze lepszy niż zwykle!
UsuńWłaśnie zajadam, chlebek jest obłęęęędny!!!!!
OdpowiedzUsuńSuper! Bardzo się cieszę. Wyobraź sobie, że też go dzisiaj upiekłam, po długiej przerwie :) Dodałam tylko zamiast siemienia 2 łyżki chia i 2 babki jajowatej. I zrobiłam w mniejszej formie, dzięki czemu wyszedł naprawdę piękny i nie taki niski jak na zdjęciach
UsuńA czy probowalas zastapic make owsiana? Np z amarantusa albo ryzowa?
OdpowiedzUsuńAmarantusa nie polecam w takiej ilości, można dodać trochę, ale nie 250 g. Ryżowa tak, choć chleb może być bardziej sypki. Ostatnio robiłam z sorgo i wyszedł pyszny. Ale z kukurydzianej już trochę za bardzo zbity. Każda mąka zachowuje się trochę inaczej, więc może być potrzeba dodania większej lub mniejszej ilości wody np.
UsuńDziekuje za odpowiedz, uzylam owsianej i wyszedl bardziej zbity" niz na zdjeciu ale przepyszny :)
OdpowiedzUsuńNie wystarczy 8 dkg drozdzy na taki chlebek?
OdpowiedzUsuńWystarczy, robiłam go już wiele razy, dając opakowanie bodaj 9 g. i rósł jak szalony
UsuńPrzepis jest genialny. Zakochałem się w tym chlebie. Banalny do zrobienia, szybciutki, a przede wszystkim smakuje jak chleb (i ta chrupiąca skórka, mmm). Wszystko wychodzi świetnie, tylko robiłem zamiast siemienia lnianego 2 łyżki chia i 2 łyżki babki jajowatej mieszanej z babką płesznik. Polecam
OdpowiedzUsuńDzięki! Ostatnio też dodawałam chia i babkę jajowatą :) A ten chlebek też bardzo lubię. Pozdrawiam
UsuńDzisiaj upiekłam ten chleb, jest fantastyczny. Piekłam kilka chlebów bezglutenowych ale inne bardzo mi się kruszyły, ten jest inny.Widzę również inne przepisy na chleby i nie tylko i na pewno je wypróbuję. Świetny blog. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo prawda, ten nieco przypomina chleby pszenno-żytnie, tez bardzo go lubię. Pozdrawiam i zapraszam po więcej
UsuńRewelacyjny! Piekłam z dwóch innych przepisów i była totalna klapa (nie Twoich:), twarde, zbite, kruszące sie... A ten przypomina zwykły, razowy chleb. Jest miękki, łatwo sie kroi, nawet sczerstwialy smakuje. I najistotniejsze, ze moje dzieci chętnie go jedzą, a to najwieksza pochwała. Planuje kupic maszynę do chleba. Czy można ten chlebek w niej piec, pozdrawiam i gratuluje fantastycznego przepisu! Paulina
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę! Co do maszyny, nie próbowałam, ale sądzę że da radę
UsuńWłaśnie zjadłam na śniadanko ten pyszny chlebek z automatu. Wyszedł super. Wybrałam program bezglutenowy mocno przypieczony - 2h.
UsuńSuper! Dzięki za info. Pozdrawiam
Usuńa jaką wielkość bochenka ustawić w automacie na taką ilość składników?
Usuńchleb faktycznie pyszny :-) ale mam dwa pytania... do tej pory piekłam go w aluminiowych foremkach, a teraz sprawiłam sobie garnek rzymski (a co!)... no i tu narodziły się dwa pytania: czy garnek powinien być zamknięty i czy ustawia się na dno piecyka naczynie z wodą? pozdrawiam serdecznie, Marta
OdpowiedzUsuńDzięki :) Tak, garnek ma być zamknięty, na ostatnie 15-20 minut możesz zdjąć pokrywę, by przypiec skórkę. Można dać wodę, tak jak piszesz. Smacznego!
Usuńhej, wczoraj piekłam drugi raz ten pyszny chleb w garnku rzymskim i niestety znowu miałam duży problem z wyjęciem go... czy Ty natłuszczasz garnek? mnie się wydawało, że nie (z różnych względów), ale wyczytałam - o dziwo! - że należy go natłuścić i posypać płatkami...
Usuńhej, jesli garnek jest nowy, powinno się go natłuszczać i obsypywać - przez kilka pierwszych użyć. Potem wystarczy przed użyciem potrzymać troche w zimnej wodzie, a nastepnie wysuszyć
UsuńWłaśnie zabieram się za pieczenie chleba i ...😕 Czym zastąpić skrobię ziemniaczaną i z tapioki? Jedna "wyszła", a drugiej nie posiadam. Czy może być skrobia kukurydziana? Dziękuję za odpowiedź. Ania
OdpowiedzUsuńMożna
Usuńpyszny chlebek! zjedzony w 1 dzień :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Wisły:)
Raczi.
Pyszny chlebek! Cudeńko! Tylko trochę śmierdzi zbytnio drożdżami. Dlatego ja zmniejszam o polowe ilość drożdży i dodaje 50g zakwasu żytniego w proszku.
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł! Pozdrawiam
UsuńUpiekłam dzisiaj i jest pyszny tylko za bardzo spiekł mi się. Piekłam w blaszanej foremce i 11/2 godziny. Może to jest przyczyną? Może powinnam piec krócej i w niższej temperaturze?
OdpowiedzUsuńWesołych i Rodzinnych Świąt.
Chleb jest naprawdę smaczny. Od 1,5 roku pieke chleby bezglutenowe. I ten jest przepyszny, nie rozpada sie, nie kruszy. Dziekuje za ten przepis
OdpowiedzUsuńW wielu miejscach widziałam, że przed ugotowaniem sorga należy go namaczać około 10 godzin. Czy można to przyspieszyć, albo nawet wcale nie namaczać i od razu spróbować gotować? Bo chyba da się to zrobić tak samo. Tylko czy chodzi tam o jakieś toksyny podczas namaczania?
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za ten przepis! Upiekłam ten chleb po raz trzeci i znów wyszedł wspaniały. Smaczny, chrupiący, dobry przez kilka dni. Dodaję pół łyżeczki soli więcej oraz łyżkę octu winnego dla dopełnienia smaku. Ostatnie 20-30 min. piekę bez foremki. Na świeżych drożdżach, bez rozczynu, wg. Pani porady, tylko trzeba uważać, żeby nie przerósł podczas pierwszego wyrastania, bo będzie miał mocny smak drożdży. Jest wspaniały!
OdpowiedzUsuń